|
<<< poprzednia strona
To, co przeżywamy jako coś bardzo prywatnego, jest w istocie bardziej
ogólne, a łączenie się
i jednoczenie dualności daje w rzeczy samejś zdumiewającą możliwość
rozwoju zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego. Przestrzeń powstająca
pomiędzy owymi przeciwieństwami
zawiera wszystkie możliwości, ale ich zjednoczenie jest więcej niż
prostą ich sumą.
To oznacza, że kiedy męskie i żeńskie w pełni się spotka, ujawnią
się właściwości dotychczas nieznane. Oczywiście, zawsze uczymy się
od siebie nawzajem, ale kiedy dochodzi jeszcze miłość, wszystko
nabiera dodatkowego wymiaru. Pole mocy powstające z wzajemnego zainteresowania,
samo w sobie, wykraczając poza osobowe doświadczanie przestrzeni
i rozkoszy, tworzy naturę inspiracji.
Kiedy zbliżamy się do siebie i intensywnie dotykamy, ożywają nieznane
poprzednio aspekty umysłu. Ponieważ sytuacja sama w sobie jest tak
twórcza, więcej dajemy niż bierzemy.
Wydarza się wiele z tego, co dotychczas pozostawało ukryte.
Taki proces zaczyna się bez względu na sposób, w jaki się przed
sobą otwieramy. Niektórzy są bardziej świadomi poziomu zewnętrznego,
ciesząc się godzinami spędzonymi w łóżku.
Inni spotykają się na poziomie wewnętrznym, dzielą te same zainteresowania
i chcą robić podobne rzeczy. Są też tacy, którzy czują się zjednoczeni
ze sobą, ponieważ uzupełniają się na najgłębszych poziomach poglądu.
Nie ma znaczenia, czy to fizyczne zauroczenie, wewnętrzne uczucia,
czy silne utożsamienie z partnerem są główną przyczyną istnienia
związku. W kadżym z tych przypadków można sie wiele nauczyć. Jeżeli
pracujemy inteligentnie z tym, co jest, rozwój człowieka przybiera
zawsze pełniejszy kształt.
Ponieważ jest to możliwe tylko w zrelaksowanej atmosferze, ważne
jest unikanie oczekiwań
i rywalizacji w związkach. Chociaż Budda nie przykleja nigdy nikogo
do niechcianego partnera
i często wspomina o tym, jak trudno jest znaleźć odpowiedniego,
to jednak od momentu, kiedy zdecydujemy się na bycie w związku,
sensowne jest stanie ramię przy ramieniu.
Pełne znaczenia jest wspieranie
siebie nawzajem we wchodzeniu w świat, a to najlepiej się sprawdza,
kiedy myślimy "my" lub "nam", a nie "mnie i jej" lub "mnie i jemu".
Zazwyczaj obydwoje partnerzy przeżywają wzloty i upadki wspólnie,
jednak szczęście i cierpienie zależą od punktu
i sposobu widzenia
każdego z nich. Dlatego, skoro obydwoje mają pewne wyjątkowe właściwości,
ważne jest, że-by dzielili się nimi. Myślenie lub mówienie "Zobaczmy,
co się da zrobić" oddala uczucia podziału; pojawia się wówczas dużo
radości i przeświadczenia, że nigdy nie znajdziemy się w sytuacji
bez wyjścia. Dla umysłu nie ma granic.
Więc ponieważ życie staje się coraz krótsze, a nie coraz dłuższe,
w jaki sposób możemy z sukcesem wywołać owe ponadczasowe moce w
naszym ludzkim świecie codziennych relacji?
Na poziomie zewnętrznym mądrze jest dawać tak dużo szczęścia, jak
to tylko możliwe, być świadomie dobrym dla siebie nawzajem i cieszyć
się obfitością różnic pomiędzy kobietą
a mężczyzną w akcie miłości, zbliżać się do siebie tak jak do świątyni,
z wielką otwartością.
Jeżeli nie jest się mnichem ani mniszką, jest pożyteczne traktować
własne ciało jako narzędzie dające innym szczęście.
>>> dalszy ciąg . . .
2. POZNANIE UMYSŁU JEST JEDYNYM CELEM - Lama Ole Nydahl
Medytacja
w życiu codziennym i na odosobnieniiu. >>>
Przeczytaj !
|